Tymczasem jest bunt dwulatka. Wyświechtany slogan jak się okazuje, bo zewsząd dochodzą głosy, że łatwiej nie będzie. Przeciwnik młodszy, z większą chęcią życia i coraz mądrzejszy (choćby w teorii). I na dodatek wyćwiczył do perfekcji mówienie "Tatuś" w sposób rozkładający mnie na łopatki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz