Pierwszy kwartał przerósł moje oczekiwania. Przerósł też oczekiwania Magdy, Staśka... Sprężarki pewnie też. Wieść gminna niesie, że dziewczynki są grzeczniejsze i spokojniejsze. W przypadku Hanki okazało się to prawdą trzeciego rodzaju. Na szczęście idzie ku lepszemu.
Poza tym, jakby komuś przyszło do głowy wykańczać mieszkanie mając w domu noworodka, to niech się przejdzie po lesie na przykład, co by mu świeże powietrze głupoty z głowy wywiało.
Krótko mówiąc, nie jest lekko. Ale to już finisz. Jak się trochę wyśpię i ogarnę to coś pokaże i opiszę.
Tymczasem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz